sobota, 29 września 2012

Siemka:)
Mam duzo nowych wiadomosci o sobie dla was...
A po za tym przepraszam ze tak dlugo nie pisalem a mialem sowoje powody ...
Moze opowiem wam 7 ostatnich dni...
Poprzednia sobota wygladala nastepujaco : Wstalem o 6:28 Szybko sie ubralem i pojechalem do kosciola na Msze Świeta ...
Po Mszy Swietej poszedlem do salki z kolega i posprzatalismy po piatkowej wieczornej oazie ...
Zajelo nam to 15 min. Potem okolo 8:40 zaczeli zbierac sie koledzy  Poprowadzilem spotkanie i po spotkaniu poszlismy na hale grac w pilke nozna oczywiscie byłem przeciwko mojemu starszemu koledze ale gramy na tym samym poziomie . Po zakończeniu był remis 5:5 i były rzuty karne...
No i oczywiscie kto wygral
::: No oczywiscie ze ja . Poszedlem z hali do domu i potem pojechalem do Klaudi Mojej dziewczyny...
Potem bylo nudno nie bede pisal...
 W niedziele poszedlem do kosciola na 9:30
i potem pojechalem do mojej siostry ciotecznej Zuzy...
Jak wwrocilem to poszedlem  na boisko...
Wpniedzialek poszedlem do szkoly na 8:00  i dostalem 2 + ze sprawdzianu z polaka  Jak wrocilem to pouczylem sie odrobilem lekcje i poszedlem do kolegow na dwor...
We wtorek bylpo ciekawie bo mialem ja jako jedyny z klasy 2 lekcje  Bo pomagalem pannu kierownikowi... Nosilem z kolega kawalki sceny ktore wazyly 75kg
a bylo ich 5...Mialem zakwasy i to duze...
W srode mialem jescze wiecej  pracy  bo byl miedzy szkolny konkurs piosenki wojennych Wktorym  wygrala moja klasa ...
A ja bylem dzwiekowcem i statysta...
Ze szkoly wrocilem o 17:00 to bylo okropne ...
w czwartek Byl szkolny konkurs piosenki harcerskiej Wygral moj brat cioteczny i tez bylem dzwiekowcem i statystom... po konkursie znowu sprzatalismy ...
W piatek mialem znowu tylko 2 godziny a potem poszedlem sprzatac scene i  wzamcniacze Do domu wrocilem okolo 13...
W sobote czyli dzisiaj  Wstalem o 5:50 Bylem na mszy o 6:30 , o 7:00 i o 7:30 ...
Potem poszedlem do domu wyszedlem z moim kochanym pieskiem i poszedlem na spotkanie ministrantow ktroe znoowu ja prowadzielm a potem poszedlem z minmistarntami do kosciola i pokazalem im wszystko czego niewiedzieli oczywiscie jak ja tom rzecz umialem a le raczej umialem wszystko...
potem namawialem z prezesem  jego brata zebby poszedl na spotkanie dzeci Bozych i go po 15 minutach namowiliismy  potem namawialismy jeszce jednego ministarnta i sie zgodzil
 potem pojechalismy do tesco i wrocilismy po brata prezesa...
potem pojechalem do domu z moja siostra a teraz siedze u Zuzy  A tak wgl to ona kazala mi napisac ta notke Do nastepnego razu
Paaa...;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz